|
Opowieści dla Aniołka czyli astromitologia... Kruk i PucharPewnego razu Apollo wysłał swego sługę, kruka, aby w boskim pucharze przyniósł mu wody. Ptak długo nie wracał. Jak wspominali świadkowie, pożywiał się gdzieś bardzo urodziwymi figami. Powróciwszy w końcu, przyniósł Apollinowi puchar z wodą, w którym znajdował się wąż wodny. Ptak mętnie się tłumacząc nakłamał, że przyczyną spóźnienia była właśnie Hydra. Apollo nie dał się zwieść kłamstwu. Umieścił kruka, puchar i Hydrę na niebie, gdzie wodny wąż po kres czasów będzie strzegł wodę przed wiecznie spragnionym krukiem.  Gwiazdozbiory Kruka i Pucharu z Uranografii J. Bode (1801 r.) Smutna to opowieść, prawda? Niestety, tak to już bywa z mieszkańcami Olimpu. Ja jednak bardziej wolę inną historię. Kiedyś, tak dawno temu, że już najstarsi górale nie pamiętają kiedy, wszystkie kruki były białe (są też tacy, którzy twierdzą, że były srebrne, ale cóż oni wiedzą...) i potrafiły mówić ludzkim głosem. Były one świętymi ptakami Apolla i wiernie pełniły służbę u swojego pana. Zdarzyło się, że Apollo poznał kiedyś nadzwyczajnej piękności kobietę o imieniu Koronis. Oczywiście, jak to już w tych historiach bywa, zakochał się był w niej bez pamięci. Coś koło roku później stali się oni rodzicami chłopca, który otrzymał imię Eskulap. Niestety, wkrótce Koronis zdecydowanie przeszło uczucie do jej boskiego kochanka, a swoje zainteresowania skierowała na zwykłych śmiertelników, naiwnie sądząc, że Apollo nie dowie się niczego o jej zdradach. Nie wiedziała, że kruki Apolla szpiegowały ją wciąż. Jeden z nich natychmiast doniósł swemu panu smutne wieści. Krew zagotowała się w żyłach Apolla i, wyrządzając wielką niesprawiedliwość, z jakiej słyną uniesieni gniewem bogowie, ukarał nieszczęsnego ptaka. Jego pióra stały się czarne i, żeby nigdy więcej nie mógł przynosić złych wieści, stracił umiejętność mówienia językiem ludzi. Gniew boga był tak wielki, że kara dotknęła wszystkie kruki! I tak już zostało do dziś. A co się stało z Koronis? Cóż, gniew boga był tak wielki, że musiała zginąć. Mówi się, że zabił ją sam Apollo; są też tacy, którzy twierdzą, że zrobiła to jego bliźniacza siostra, Artemida. Spragnionego kruka i puchar, z którego nigdy nie będzie mu dane napić się, możesz zobaczyć wiosną nisko nad południowym horyzontem. Wspominając smutną historię ptaka pamiętaj, żeby nigdy nie spieszyć się z głoszeniem złych nowin...  Gwiazdozbiory Kruk i Puchar
» Brak komentarzy
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany
» Wyślij komentarz
|