|
Opowieści dla Aniołka czyli astromitologia... LiraNajczęściej mówi się, że ta lira, to instrument Orfeusza który, według moich informacji, był synem Apolla i jednej z muz, Kaliope. Chodzą też słuchy, że to lira jakiegoś Ariona, ale ja go nie znam, więc nie będę o nim opowiadał...  Gwiazdozbiór Lira z Uranografii J. Bode (1801 r.) Chyba mało jest osób, które nigdy nie słyszały o wielkiej miłości mitologicznej pary - Orfeusza i Eurydyki. Poznali się na wystawnej uczcie u Zeusa. Zakochali się w sobie bez pamięci i niedługo później Orfeusz poślubił był Eurydykę. Nie za długo pożyli sobie w szczęciu, ponieważ Eurydyka została tak skutecznie ukąszona przez węża, że zmarła wkrótce po ślubie (mówi się, że do tragicznego ukąszenia skutecznie przyczynił się Aristajos, orfeuszowy bratanek). Orfeusz nie mógł żyć bez swojej wybranki; udał się więc do świata zmarłych, aby ją odzyskać. Podróż to była daleka i zobaczył on wiele ciekawych rzeczy. Ot, choćby wielogłowego psa, Cerbera czy Charona - przewoźnika znad Styksu. W końcu spotkał się z władcą podziemi, Hadesem i jego żoną Persefoną (widocznie był to akurat okres, kiedy bidula przebywała pod Ziemią). Orfeusz, przy wtórze swojej liry, tak pięknie i długo prosił, aż Hades zgodził się, aby Eurydyka powróciła na Ziemię; postawił jednak jeden warunek: w drodze powrotnej ona będzie szła za swym mężem, a ten nie odwróci się ani razu. Nikt nie wie, skąd takie dziwactwo - może jednak Orfeusz nie grał dość pięknie? Oczywiście, byłoby zbyt cukierkowo, gdyby przygoda skończyła się szczęśliwie. Orfeusz nie wytrzymał i obejrzał się, ponieważ chciał koniecznie wiedzieć, czy Eurydyka idzie zanim, czy nie. Zobaczył ją! Ucieszyli się oboje i tyle było ich radości. My, śmiertelni, potrafimy wybaczyć innym taki drobiazg, jak obejrzenie się. Niestety, świat bogów był w tym czasie bardziej skrupulatny. Eurydyka została w królestwie Hadesa, a Orfeusz powrócił na Ziemię - sam! I cóż mu pozostało? Tylko rozpacz, rozpamiętywanie i gra na lutni. I, oczywiście, wynalazczość - nasz bohater usprawnił starożytny instrument i dodał mu kilka strun więcej. Cóż, niewiele już zostało do opowiedzenia. Samotny Orfeusz ponoć całkiem wyrzekł się kobiet. Dlatego uważa się, że spotkanie Orfeusza z grupką kobiet, kapłanek bądź gorliwych wyznawczyń Dionizosa, było sprytną pułaką zastawioną przez tego ostatniego. Skończyło się ono dla naszego bohatera tragicznie. Głowa Orfeusza straciła kontakt z resztą jego ciała i znalazła się na wyspie Lesbos. A reszta ciała spłonęła bądź też została wrzucona do jakieś rzeki. (Gdzie? Dlaczego? Nie mam pojęcia!). Zmartwiony Apollo zstąpił na Ziemię, zabrał lirę, z którą Orfeusz nigdy się nie rozstawał, i umieścił ją na niebie...  Gwiazdozbiór Lira Lutnię na letnim niebie odnajdziesz bez trudu - najjaśniejsza gwiazda tej konstelacji to Wega - jeden z wierzchołków "letniego trójkąta".  Trójkąt letni
» Brak komentarzy
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany
» Wyślij komentarz
|