|
Opowiadania dla Aniołka czyli astromitologia... SmokWokół północnego bieguna nieba zawija się duży gwiazdozbiór - to Smok. Dobrze się domyślacie, dziś będzie opowieść z dreszczykiem. Żeby dowiedzieć się, dlaczego smok biega przez wieczność wokół bieguna nigdy nie zaznając spokoju, trzeba cofnąć się bardzo daleko w przeszłość.  Gwiazdozbiór Smoka Cała sprawa zaczęła się całkiem wesoło bo od wesela. Zeus, po raz bodaj trzeci, miał się żenić. Tym razem jego wybranką została Hera, córka Kronosa i Rei, czyli jego rodzona siostra. Była to boginii małżeństwa i płodności. Prywatnie wierna, złośliwa, pamiętliwa, mściwa, bezlitosna, podstępna i dumna - klasyczny mieszkaniec Olimpu. Z okazji ślubu otrzymała ona od swojej matki, Gai jabłoń, która miała rodzić złote owoce. Małżonkowie byli z prezentu bardzo radzi. Nie chcąc jednak aby ktokolwiek uszkodził drzewo lub korzystał z jego owoców, postanowili posadzić je w niezwykle tajemniczym, odległym ogrodzie strzeżonym przez trzy prześliczne nimfy, Hesperydy. Tajemniczość tego ogrodu polegała na tym, że znajdował się się on gdzieś tak bardzo daleko, że nikt nie wiedział, gdzie to jest. Podobno nawet sam Zeus po pewnym czasie wątpił, czy ogród Hesperyd faktycznie kiedykolwiek istniał! Aby mieć pewność, że nikt niepowołany nigdy nie zerwie owocu z cudownego drzewa, Zeus i Hera postawili na straży smoka, Ladona. Była to bestia o stu głowach, obdarzona niezwykłą siłą oraz, co w tym wypadku było ważne, nigdy nie potrzebująca snu. Tak zabezpieczona jabłoń rosła sobie w spokoju przez długie lata, zapomniana nawet przez swoich właścicieli... Znacznie później zdażyło się, że w przypływie szaleństwa (nota bene zesłanego na herosa przez złośliwą Herę za odmowę służby u Eurysteusza) Herkules zabił swoje dzieci. Gdy fala szału minęła heros, zobaczywszy co zrobił, chciał się zabić. Podobno to Tezeusz odwiódł go od tego zamiaru. Jednak zbrodnia została popełniona i musiała być odpokutowana. Młody bohater udał się na służbę do Eurysteusza, na zlecenie którego musiał wykonać dwanaście prac. Nie były to łatwe zadania; po prawdzie, każde z nich w przypadku zwykłego śmiertelnika zakończyłoby się jego śmiercią. Jednak Herkules, dzięki swoim przyrodzonym przymiotom lub, w zależności od okoliczności, sprytowi nieźle sobie poradził. Zabił więc hydrę lernejską i lwa nemejskiego, schwytał łanię kerynejską, byka kreteńskiego, klacz Diomedesa i dzika erymantejskiego; przepędził ptaki stymfalijskie, porwał woły Gerionesa, ukradł psa Hippolicie a nawet sprowadził z Hadesu psa Cerbera. Co więcej, udało mu się również oczyścić niezwykle zapuszczone i cuchnące stajnie Augiasza. Przedostatnia z prac, którą wykonać miał Herkules, najbardziej nas interesuje - miał on przynieść trzy złote jabłka z drzewa rosnącego w ogrodzie Hesperyd. Nie było to zadanie łatwe. W tym czasie ogród strzeżony przez Hesperydy istniał już tylko w legendach. Jak wspomniałem wcześniej, nawet sam Zeus nie dawał wiary, że coś takiego w ogóle istnieje. Trudno jest przynieść jabłka z ogrodu, którego pewnie nawet nie ma. Jednak, całkiem przypadkiem, Herkules zdobył informację o położeniu ogrodu od starego Nereusa. Zgodnie z nią, udał się w daleką podróż na zachód. Po drodze, oczywiście, dokonał kilku bardziej lub mniej heroicznych czynów aby nie wyjść z wprawy. Między innymi uratował był Prometeusza. Ten w podzięce wyjawił Herkulesowi ważny sekret o strażnikach ogrodu - smokowi nikt nie da rady ale jest to dobry znajomy Atlasa, który podtrzymywał świat na swoich ramionach. Musicie wiedzieć, że praca Atlasa była niezwykle nudna. Tytan musiał stać i trzymać świat. Z nikim nie mógł porozmawiać, nigdzie nie mógł się przejść. Straszne nudy! Czy zdziwi więc kogokolwiek radość Atlasa, gdy odwiedził go Herkules? Nie dość, że sama wizyta była radosną odmianą w szarej codzienności tytana to jeszcze mógł sobie w końcu uciąć pogawędkę o sprawach wielkiego świata, który miał na swoich ramionach. Od słowa do słowa, temat rozmowy zszedł na leżący nieopodal ogród i rosnące w nim drzewo. Herkules namówił Atlasa, żeby udał się do ogrodu i przyniósł mu trzy złote owoce. W zamian obiecał, że potrzyma świat na swoich ramionach. Tytnaowi nie trzeba było dwa razy powtarzać propozycji. Udał się więc pod cudowną jabłoń i w trakie rozmowy z niczego nie spodziewającym się Ladonem (jego serdecznym kumplem), ukradkiem schował trzy jabłka za pazuchę. Wracając doszedł do wniosku, że należy mu się dłuższy odpoczynek od obowiązków. Oznajmił więc Herkulesowi, że skoro ten nieźle sobie radzi z trzymaniem nieboskłonu, on sam udaje się na dłuższy urlop. Nogi ugięły się pod Herkulesem bo zrozumiał, że tym razem jego spryt mógł sprowadzić na niego niesczęście. Owszem, podtrzymywać świat i nieboskłon to zaszczytne zajęcie, jadnak dla dumnego herosa brzmiało, jak zesłanie. Szybko musiał wymyśleć coś, co uwolniłby go od tak wielkiego ciężaru. Wyjawił więc Atlasowi, że nieco krzywo ułożył sobie ciężar na ramionach i musi jeszcze coś koniecznie podłożyć, bo uwiera go nieboskłon bardzo. Łatwowierny tytan nie wyczuł podstępu i "na chwilkę" przejął ciężar od Herkulesa. A ten niewdzięcznik schwycił jabłka i bez słowa uciekł! Herkules pewnie nawet nie spodziewał się, jak wielki problem sprawił Eurysteuszowi, wręczając mu trzy złote jabłka. Nie chcą narażać się bogom, Erysteusz szybko oddał jabłka Herze. Ta, oczywiście, wpadła we wściekłość - nie dość, że Herkules nie zginął to jeszcze naruszył jej wspaniały prezent od Gai. Złość bogini obróciła się jednak głównie przeciwko strażnikowi, Ladonowi. Karą za nienależyte wypełnianie obowiązków było zesłanie. Ladon został umieszczony w chłodnym rejonie nieba, obok bieguna. Nie dość, że miał mieć przez wieczność zimno, to jeszcze miał nigdy nie zaznać spokoju nigdy nie zachodząc...  Gwiazdozbiór Smoka w Uranografii J. Bode (1801 r.) P.S. Dociekliwy obserwator nocnego nieba zauważył pewnie, że widać tylko jedną głowę smoka. Gdzie więc podziało się pozostałych 99? One tam są, tylko sprytny Ladon specjalnie ustawia się tak, że z Ziemi widzimy profil tylko jednej jego głowy (tej najbadziej z prawej...).
» Brak komentarzy
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany
» Wyślij komentarz
|